O mnie
Nazywam się Tatiana
Fotografuję portrety od ośmiu lat. Bazą jest Warszawa, ale fotografuję wszędzie, dokąd mnie zaproszą: w tym roku były Kraków, Lizbona i jedno bardzo zimne mieszkanie w Helsinkach.
Do fotografii trafiłam przez własną niezręczność przed obiektywem. Długo trudno mi było się fotografować i nie rozumiałam, jak ludzie na portretach potrafią pozostać sobą. Teraz to właśnie jest moja praca — sprawić, żeby człowiekowi było spokojnie.
Sesja przypomina spacer z rozmową. Dużo podpowiadam: gdzie patrzeć, co zrobić z rękami, jak obrócić się do światła. Żadnego „rozluźnij się i bądź naturalna” bez wyjaśnień — to najbardziej bezużyteczne zdanie w tym zawodzie.
Kocham miękkie światło z okna, kliszę Portra i kadry sekundę przed pozą.